0 głosów

Pracować trzeba mądrze.

Pamiętam, jak w szkole podstawowej, na każdej wywiadówce, pani wychowawczyni mówiła o trzech najlepszych i trzech najsłabszych uczniach, biorąc pod uwagę liczbę ocen bardzo dobrych i niedostatecznych. Pamiętam też, że fakt, iż najczęściej należałem do tej pierwszej grupy ani mnie specjalnie nie cieszył, ani nie martwił - w przeciwieństwie do tych kolegów, którzy najczęściej byli w czołówce, jeżeli chodzi o najsłabsze oceny.

Minęło kilkanaście lat i z podobną sytuacją spotkałem się w mojej pracy zawodowej. Znów byli lepsi i gorsi, ci którym bardziej zależało i tacy, którzy pracowali bo musieli. I najważniejszy podział, ci których szefostwo lubiło i promowało oraz tacy, którzy niezależnie od tego, co i jak robili - zawsze byli pomijani we wszelkiego rodzaju awansach, podwyżkach czy premiach.

Dlaczego o tym piszę i co to ma wspólnego z inteligencją finansową?

Z pewnością wszyscy zdajemy sobie sprawę z tego, że nasze szkoły zarówno w przeszłości, jak i w obecnych czasach, nie oferują uczniom wiedzy, która pomagałaby w rozwijaniu swojej wiedzy na tematy finansowe i ekonomiczne. I dotyczy to zarówno szkół podstawowych, średnich, jak i wyższych - nawet tych, które w swojej nazwie mają coś wspólnego z tą tematyką.

Wiemy również doskonale, że większości naszych pracodawców nie zależy na tym, żeby ich pracownicy się rozwijali, nawet jeżeli oficjalnie głoszą, że największym dobrem ich firmy jest człowiek. Pamiętam, jak sam chciałem wybrać się na szkolenie, które podniosłoby moje umiejętności w pracy, którą na co dzień wykonywałem. Niestety, mój zakład pracy nie miał podpisanej umowy z tą konkretną firma szkoleniową i za to szkolenie musiałem zapłacić sam, a pracodawca wolał wydać te pieniądze na zakup nowego sprzętu biurowego.

Co pozostaje w takiej sytuacji? Zacząć myśleć tak, jak nasz pracodawca, czyli skupić się tylko na naszych planach, ambicjach i oczekiwaniach. Inwestować w siebie, rozwój swojej osobowości i po analizie, co chcielibyśmy w życiu robić, w umiejętności, które pozwolą nam stać się najlepszym w tej dziedzinie.

Pracować trzeba mądrze, bo ciężko potrafi każdy

Na początku wspomniałem o moim koledze, który raczej orłem w nauce nie był. Ale za to, jak się okazało, potrafił bardzo dobrze kojarzyć i wyciągać wnioski z sytuacji panującej w danym momencie w naszym kraju. Kiedy ja szukałem pracy, on zarabiał równowartość kilku średnich krajowych i uzyskiwał dochody z kilku źródeł. Dla mnie szczytem marzeń na wakacje był wyjazd nad Bałtyk, on zwiedzał kraje śródziemnomorskie.

Łatwo domyślić się, jak się wtedy czułem. To w końcu ja zawsze byłem inteligentny, mądry, oczytany, skończyłem trudne studia i co? Siedemnaście lat nauki okazało się drogą prowadzącą donikąd. Miałem dyplom, kilka świadectw z „czerwonym paskiem” i żadnego pomysłu na siebie i swoją przyszłość. Z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że bardzo dobre wykształcenie nie uchroniło mnie (ciekawe czy jestem wyjątkiem :) przed pracą za żenująco niskie wynagrodzenie i przed wykonywaniem pracy, która nie dawała mi żadnej satysfakcji.

Czytać i pisać każdy w końcu się nauczy

Kiedy teraz widzę dzieci biegające po boisku podstawówki, do której kiedyś chodziłem, mam nadzieję, że przynajmniej niektórzy z ich rodziców doceniają znaczenie wykształcenia związanego z inteligencją finansową i że nie traktują szkoły jako jedynego źródła, z którego ich dziecko ma czerpać wiedzę.

Czytać i pisać każdy w końcu się nauczy prędzej czy później. Ale nie każdy będzie wiedział, jak postępować, żeby wybierać to, co dla niego jest najlepsze. Jak odróżniać dobre pomysły i okazje od zdarzeń, które tylko tak wyglądają, a w rzeczywistości kończą się rozczarowaniem i porażką. Szkoła, zakład pracy, ani nikt inny za nas tego nie zrobi, bo nikomu na rozwoju naszym i naszych dzieci nie zależy.

Nauka jest bardzo ważna, niemniej …

Chciałbym przekazać moim dzieciom, że nauka jest bardzo ważna, niemniej, kiedy już nauczą się biegle czytać, pisać, liczyć itd. zamierzam sam zająć się częścią ich edukacji, gdyż nie chciałbym, żeby wiedzy na temat np. finansów uczyły się spłacając zadłużenie, czy biorąc bezsensowny kredyt. Żeby umowa o pracę nie była dla moich córek jedyną znaną i dopuszczalną formą zatrudnienia, żeby mogły sobie pozwolić na zajmowanie się tym, co będzie sprawiać im przyjemność, a nie na pracę, która im nic nie daje, za to pomnaża czyjś majątek.

Ktoś powiedział kiedyś, że pracować trzeba mądrze, bo ciężko pracować potrafi każdy. Mogę dodać do tego, że uczyć się również trzeba mądrze, bo posiadać mnóstwo wiedzy i nie mieć z niej żadnego pożytku także potrafi każdy.



Licencja: Creative Commons